nie było drzwi więc weszłam bez pukania
nie było okien więc świat był już w środku
nie było zasłon
za to były druty

ile tu miejsca

i trawy rosną swobodnie

nie wiem gdzie jestem nie wiem tego nigdy
pomiędzy jedną a drugą warstwą wszechświata
kurz pachnie inaczej
można dotknąć cienia
można być pomimo

pomiędzy jedną a drugą warstwą życia
ostre przedmioty jak dmuchawce
i czerwony bluszcz

nie wiem gdzie jestem nie chcę tego zmieniać