If God didn’t make men equal, Samuel Colt did.”
― Colt

Z odejściem człowieka odchodzi funkcja obiektu. Ma to tę zaletę, że można w to miejsce nadać własną. Dowolną. Budynek Polifarbu zamienił się w poligon. Dosłownie. Na pół dnia stał się cholernie ważny. Kilku nastolatków stało się żołnierzami.

Zazdrościłam im. Jako dziecko, zamykając oczy przed snem, tworzyłam w głowie długie scenariusze. Pełnometrażówki, seriale, offprodukcje. Nigdy w żadnej nie zagrałam. Wymyśleni kumple poumierali cicho.

Huk granatu niósł się po łące.
Gdybym miała syna, życzyłabym mu takiego czasu. Dobrze raz nie bać się o coś, czego nie ma.

Wersja gry dla dorosłych: udawaj, aż wymyślone się urzeczywistni. Nudnawo, ale organizator obiecuje wartościowe nagrody. Gra w wojnę o sukces. Mdli mnie.

Nie zrobiłam chłopakom żadnego zdjęcia. Czas na mnie. Obmyślam nowe znaczenia.